wtorek, 15 maja 2012

Morze

Półtora dnia w Kołobrzegu. Trochę szalony, ale sympatycznie spędzony czas. Agnieszko dziękuję za gościnę i dużo śmiechu podczas układania się do snu na szalonym materacu.


 Morze, fale i piasek.
 Betonowe foki.
Port w Kołobrzegu. Zaraz przypominają mi się wakacje na jachcie w Giżycku i ta muzyka relingowa.
Powrót do domu i niestety migrena, ale co tam było warto. Kocham wodę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz